Serwis wykorzystuje ciasteczka (cookies) w celu usprawnienia korzystania z jego zasobów oraz w celach statystycznych. Jeśli nie zgadzasz się na zapisywanie ciasteczek w pamięci komputera, zmień ustawienia swojej przeglądarki internetowej.
isel.pl - Angielski na poważnie

Blog językowy

Data:

27 lutego 2013 r.

Temat:

Wywiad - część 1


Prezentujemy pierwszą część wywiadu, jakiego udzielił Jacek Tomaszczyk serwisowi Fiszkoteka.

Fiszkoteka: Co najbardziej lubi Pan w swojej pracy, jaką jest nauczanie?

Jacek Tomaszczyk: Lubię obserwować rozwój człowieka. To daje mi ogromną satysfakcję. Bliskie memu sercu są słowa Thomasa Carruthersa, który twierdził, że nauczyciel to ktoś, kto stopniowo czyni siebie niepotrzebnym.

F: W jakim okresie czasu można według Pana nauczyć się angielskiego na przyzwoitym poziomie (rozumiem co do mnie mówią, co czytam, umiem się porozumieć)? Ile czasu Panu to zajęło?

JT: Myślę, że około 4 lat, ucząc się codziennie po 30 minut. Nie mogę powiedzieć, ile czasu zajęła mi nauka angielskiego, ponieważ jest to proces, który trwa i tak naprawdę nigdy się nie kończy. Uczę się codziennie, czytając różne teksty, zwłaszcza specjalistyczne.

F: Co jest Pana zdaniem najważniejsze w nauce języka?

JT: Na sukces składa się kilka rzeczy. Kiedyś zastanawiając się nad tym ułożyłem wzór: S = C x M x ON (gdzie S = sukces, C = czas, M = motywacja, ON = organizacja nauki). Jeśli więc chcesz odnieść sukces, to po prostu C'MON! :-)

Warto też zwrócić uwagę, że jest to iloczyn, więc gdy będzie w nim choć jedno zero, wynik (sukces) również będzie zerowy. Chcę przez to powiedzieć, że jeśli ktoś nie ma czasu lub nie ma motywacji lub nie potrafi dobrze zorganizować sobie nauki, nie nauczy się języka obcego.

F: Jak najlepiej uczyć się języka?

JT: Wszystko opiera się na pamięci. Jeśli nie będziemy zapamiętywać słów, wyrażeń i konstrukcji gramatycznych, to oczywiste jest, że nie będziemy mówić w obcym języku. Nauka z podręczników, oglądanie filmów, słuchanie nagrań, czytanie książek - to wszystko ma za zadanie dostarczyć materiał językowy do zapamiętania. Im więcej zmysłów jest zaangażowanych w naukę, tym szybciej i trwalej zapamiętujemy. To jednak nie wszystko. Trzeba również ćwiczyć mówienie, a z tym - jak wiadomo - są wielkie problemy. Powtarzanie na głos, streszczanie fragmentów tekstów, ćwiczenia tłumaczeniowe oraz konwersacje powinny być stałym elementem nauki. Nie ma jednego sposobu. Należy stosować podejście eklektyczne, czyli łączyć elementy z różnych metod, dopasowując je do swoich predyspozycji, potrzeb i zainteresowań.

F: W jaki sposób Pan, będąc jeszcze uczeniem, uczył się języka?

JT: Uczęszczałem na lekcje prywatne do momentu, gdy osiągnąłem poziom, który pozwalał mi już samodzielnie kontynuować naukę. Czytałem uproszczone książeczki (tzw. readers), przerabiałem kolejne książki do gramatyki i rozwiązywałem dużo testów. Korzystałem też z programu do nauki słownictwa SuperMemo, tworząc własną bazę słów. Obecnie korzystam z programu Anki.

F: Czy od tamtej pory zmienił Pan jakoś nastawienie do nauki języka? Czy były jakieś błędy albo ślepe uliczki, przed którymi chciałby Pan przestrzec uczniów?

JT: Bardzo dobre pytanie. Sądzę, że lepiej wykorzystałbym ten czas, mając teraz do dyspozycji tyle multimedialnych materiałów. Jako podstawę nauki wybrałbym filmy. Oczywiście, gramatyki bym nie zaniedbał, ale zmienił proporcję - więcej oglądania, słuchania i analizy zdań, mniej formalnych regułek i typowych testów szkolnych, które niewiele uczą. Materiał z filmów w postaci ciekawych wyrażeń i zdań rejestrowałbym w programie komputerowym do nauki słownictwa (np. Anki, SuperMemo, Profesor Henry, Fiszkoteka), a dodatkowo manualnie tworzył fiszki, aby uczyć się pisać i móc wielokrotnie powtarzać materiał w ciągu dnia.

Spis tematówPoprzedni tematNastępny temat

Komentarze do tego tekstu możesz znaleźć na forum.

© 2004-2017 Jacek Tomaszczyk & Piotr Szkutnik